Bar na Stawach

Na Bar natknąłem się po raz pierwszy dzięki piosence Wojtka Bellona. Piosenka jest swoistym hołdem dla Jerzego Harasymowicza, Zwierzynieckiego poety. Tak się składa, że od ponad pół roku mieszkam w tej magicznej okolicy.

Bar na Stawach to miejsce które rzeczywiście istniało. Jak można się domyślać znajdował się w pobliżu Placu Na Stawach. Bar określiłbym jako centrum Zwierzynieckiego świata, to tutaj schodziły się wszelkie „chachary” przedmieścia. Szefek, Czarny Czesiek, Makino, Rufino, Kazek Belmondo, Lola Madonna. Dzięki poezji Harasymowicza zyskali swoją romantyczną legendę. Tomik poezji w którym zawarł swoje wiersze nosi oczywiście tytuł „Bar na Stawach”.

 Zostanie tylko Szwoleżerów Agarska
Bezsenna Kuflowa i Wolski Las
Plac Na Bani Browarska Chacharska
I centralny Na Stawach plac

 

Szukając dokładniej lokalizacji Baru na Stawach trafiłem na sprzeczne informacje. Kilka źródeł jako adres podaje róg ul. Stachowicza 17 oraz placu – czyli miejsce gdzie obecnie znajduje się „Kocyk” tudzież piekarnia Awiteks. Z drugiej strony krakowski historyk Michał Kozioł wskazuje na piekarnię Pawlaka. Jeżeli Bar w trakcie swojego istnienia nie zmieniał lokalizacji, to wszelkie wątpliwości powinna rozwiać fotografia grających Andrusów.

 Nieraz pytają za kim jestem
W tym kraju częsta to sprawa
Mówię najbardziej popieram szyld
Z napisem „Bar Na Stawach”

Istnienie poezji sprzed 40 lat nadaje otaczającym mnie ulicom dodatkowych barw. Legenda baru wciąż jest odświeżana, śpiewa o niej Wolna Grupa Bukowina, Słodki Całus od Buby, Na Bani. Dzisiaj Baru już nie ma, jednak mieszkańcy dzielnicy starają się by jego historia nie zginęła. Co roku organizowany jest Bal na Stawach – próba wskrzeszenia dawnego klimatu Zwierzyńca.

Bar na Stawach - dzisiaj

Mały i żółty jak chińska dżonka
Wkrótce zburzą bar na Stawach
Już cumuje nad nim jak krążownik
Wielki biurowiec w urzędowych sprawach

Wkrótce zburzą ludzi z baru
Zburzą ich czapy zuchwałe
Nieba runie stary gołębnik
I będą poematy przesłuchane

 

Kopiec

 

Świat wokół zmienia się tak
Że nie poznaje nas rodzony plac
I Zwierzyniec jest galar stary
Już nikomu nie jest znany

I nie ten księżyc piwo każe
Nie ta bania stygnie w barze
I nie ten gra Zwierzyniecki KS
I jakby krzywy Kopiec jest

 

Do zobaczenia na placu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>