Kurs Przewodników Beskidzkich

Od końca października biorę udział w kursie przewodnickim. Za mną już cztery miesiące zmagań, przede mną – ponad rok. Przybliżę wam nieco, gdzie zniknąłem i dlaczego ciągle siedzę w górach.

Nie ma mnie dla świata, praktycznie co drugi weekend. Często wyłączam telefon, nie złapiecie mnie. Ganiam po górskich szlakach, schroniskach, cerkwiach i wieżach widokowych. Uczę się. Serio. I mimo, że bliżej temu do szkoły, niż do relaksującej wędrówki – dobrej zabawy nie brakuje :)

Szukając Mogielicy, fot. Martin Martingerfot. Martin Martinger

Podstawową umiejętnością jaką szkolimy to metodyka prowadzenia grupy. Uczymy się ją prowadzić, mówić do niej, oraz dbać o jej bezpieczeństwo. Poza pieszą wędrówką, do obowiązków przewodnika należy także pilotowanie autobusu. Niezbędna jest wiedza o topografii terenu, komunikacji, istniejących szlakach turystycznych czy bazie noclegowej. Fauna, flora, geologia terenu – to elementy absolutnie obowiązkowe.

Ćwiczenie panoramy, fot. Joanna Dragonfot. Joanna Dragon

Na wykładach, do naszych ciężkich główek, wtłaczana jest historia Polski i Beskidów, kultura, sztuka, etnografia, a nawet architektura obiektów sakralnych. To tylko kilka najważniejszych wymagań. Całą zabawę można przyrównać do wysoce interdyscyplinarych studiów. Teren którego dotyczą powyższe tematy nie jest mały, sięga od Beskidu Śląskiego po Bieszczady… i nagle okazuje się, że te 1,5 roku kursu to wcale nie tak dużo.

Cerkiew w Owczarach - fot. Maciej Maczugafot. Maciej Maczuga

Kurs kończy się szeregiem egzaminów wewnętrznych. Po ich zaliczeniu można przystąpić do egzaminu państwowego, który daje uprawnienia przewodnickie. Nie zamierzam wcale zmieniać branży, nic z tych rzeczy! Robię to dla czegoś więcej niż zawodowe uprawnienia. Taki kurs zmienia perspektywę patrzenia na góry. Daje warunki, dzięki którym pasja może wzrastać. Sadza Cię pośród podobnych ludzi. To tak jak ten moment kiedy przestajesz być graczem, a zaczynasz robić gry – jeżeli ktokolwiek wie o co chodzi. :)

Spisz, fot. Martin Martingerfot. Martin Martinger

Przede mną jeszcze długa droga, trzymajcie kciuki, bo robię naprawdę super rzeczy! Zainteresowanych tematem zapraszam na stronę Studenckiego Koła Przewodników Górskich, lub rozejrzeniem się za podobną organizacją w okolicy.

Do zobaczenia, mam nadzieję, że mimo wszystko – nie tylko na szlaku!

(Jak znajdę czas ;))

Przełęcz Owczarska, fot. Joanna Dragonfot. Joanna Dragon

 
  • https://plus.google.com/+PawelPieta Paweł Pięta

    Powodzenia Łukasz! :-)

  • http://withlove.pl/ Justyna Sekuła

    Pozdrowienia znad nauki do egzaminu z etnografii! :)

    • http://pixeloza.re/ Pixel

      Powodzenia na egzaminach! ;)

  • Pingback: Jak zostałem przewodnikiem beskidzkim - PixelozaRE()