Krak Jam 2017

Wczoraj zakończył się tegoroczny Global Game Jam, czyli największy na świecie, 48-godzinny maraton tworzenia gier komputerowych. Wraz ze znajomymi wzięliśmy udział w jego krakowskiej podedycji ze swoją lokalną nazwą KrakJam.

Global Game Jam jak nazwa sugeruje, odbywa się jednocześnie na całym świecie. W tym roku było to blisko 700 lokalizacji. Idea game jamów polega na tym, aby w stosunkowo krótkim czasie, w kilkuosobowym zespole stworzyć grę nawiązującą do tematu przewodniego. Do roboty biorą się programiści, graficy, designerzy, dźwiękowcy, a czasem zupełnie przypadkowe osoby. Niejednokrotnie powstałe gry są dla uczestników ich pierwszymi w życiu produkcjami.

KrakJam, czyli krakowska impreza odbyła się w Krakowskim Parku Technologicznym. Została nam udostępniona przestrzeń do pracy, wraz ze wszystkimi niezbędnymi mediami takimi jak: prąd, internet, kawa czy pizza. Dla śmiałków gotowych poświęcić parę godzin na ewentualny sen, czekała osobna sala z materacami. Z tej strony wielki ukłon dla organizatorów i sponsorów, którzy stanęli na wysokości zadania, abyśmy mogli w całości poświęcić się tworzeniu.

KrakJam

W piątek o godzinie 17:00 ogłoszono temat, okazał się dosyć ogólny – „fale”. Fale można nawiązać do rozmaitych rzeczy, fale na wodzie, fale dźwiękowe, radiowe czy niedawno odkryte fale grawitacyjne. Po krótkiej burzy mózgów, ustaliliśmy w naszym zespole, że przygotujemy grę o nietoperzu. Nietoperze dysponują ubogim zmysłem wzroku, aby cokolwiek „zobaczyć” używają echolokacji. W okół tego pomysłu zaczęliśmy szyć.

Po 48 godzinach trzeba było odłożyć klawiatury i zaprezentować swoje produkcje. Nasz nieco niezdarny nietoperz (domyślnie podkowiec mały), był już w stanie latać po swoim nocnym żerowisku i wyszukiwać nocnych motyli. Ciężko o dopracowany projekt w tak krótkim czasie, ale udało się domknąć większość pomysłów. Na koniec wszystkie zespoły zaprezentowały swoje gry. W lokalnym głosowaniu na 33 projekty zdobyliśmy czwarte miejsce. Wszystkie powstałe w krakowie projekty znajdziecie tutaj, a jeżeli ktoś chciałby polatać nietoperzem, niech zajrzy tutaj.

Dlaczego w ogóle warto spędzić tak niezdrowo weekend przy komputerze? Impreza ta to wielki kocioł kreatywności. Tworzymy projekty które nie są w żaden sposób nastawione na sprzedaż, więc można sobie pozwolić na sporo „szaleństwa”. Spotykają się tutaj ludzie z różnych dyscyplin, można więc nauczyć się paru nowych rzeczy. Nie ma tutaj niezdrowej rywalizacji, sąsiednie zespoły nierzadko wręcz sobie pomagają, to zawsze miła odskocznia od szarej rzeczywistości. Warto czasem sobie przypomnieć, że robienie gier to mimo wszystko ciągle świetna zabawa.

Więcej zdjęć z wydarzenia znajdziecie na facebooku organizatorów.

 
  • https://plus.google.com/+PawelPieta Paweł Pięta

    Gratulacje! :-)

  • Krystian Gruszka

    Brawa :)